Dzień: 3 marca 2021

Podarunek dla ojca

Prezent dla Taty ze strony internetowej www.taniaksiazka.pl może być nietuzinkowy. i taki aby wniósł radość i uśmiech oraz wzbudził  zadowolenie.  Takim prezentem może być książka. Może to być pozycja, którą tata będzie otwierał od czasu do czasu, by coś sobie przypomnieć lub sprawdzić. Nie musi to być droga pozycja, ale na pewno interesująca i atrakcyjna z ukierunkowaniem na zainteresowania naszego taty.

Propozycje książkowe dla taty to:

  • “Księgi zapomnianych żyć” Bridget Collins- „Wyobraź sobie świat, w którym książki są zakazane, a ich czytanie jest uważane za zbrodnie”

Nie mogłam przejść obojętnie obok takiej recenzji, nie sprawdzając skali potencjalnego zagrożenia. Książka trzyma w napięciu do ostatniej kropki, poruszając wiele ważnych, wciąż aktualnych na przestrzeni wieków tematów, przede wszystkim zaś postrzeganie przez ludzi odmienności. Niesamowita lektura…

  • “Skóra. Witamy uchodźców” Iza Klementowska- Podroz, która nie powinna się odbyć. Upokorzenia, które powinny zniknąć z mapy losów ludzi, którzy walczą o lepsze jutro dla siebie i swoich rodzin. Smutna prawda o Polsce i Polakach, którzy głoszone wszem i wobec „gość w dom, Bóg w dom” stosują mocno wybiórczo, tytułowa „skore”, czyniąc głównym kryterium kwalifikacji swojej gości Smutny obraz kraju, w którym żyje, bo coraz trudniej nazywać go moim krajem, skoro tak wiele rzeczy tutaj jest coraz bardziej nie moich…
  • “Pogrzebana” Peter Hessler- Podróż, która nie wymaga biletu ani testu. Podążając śladami arabskiej wiosny, autor prowadzi czytelnika wąskimi uliczkami kairskiej metropolii, ale tez piaszczystymi śladami stanowisk archeologicznych, w umiejętny sposób łącząc historie wielkich faraonów z teraźniejszością wielkich dyktatorów Egiptu.

Ta piękna podróż w czasie, umieszczona gdzieś pomiędzy neheh (czasem cyklicznym), a dżet (czasem bogów, wiecznością) jest również odzwierciedleniem geograficznego ukształtowania terenu tego pięknego kraju, w którym neheh to cykle doliny rzecznej, a dżet – bezczasowość pustyni. Podroz między wiecznością a chwila obecna to również doskonała okazja do przybliżenia czytelnikowi codziennego życia mieszkańców Kairu i okolic.

Tym, którzy starają się nie zostawiać po sobie żadnych śladów w sieci, szczególnie polecam wątek kairskiego zaballina z zaułka Zamalek, który, zajmując się odbieraniem śmieci od mieszkańców, niczym pająk, tka na ich podstawie pajęczynę ludzkich losów…

Jeśli dodać do tego warstwę lingwistyczna, arabskie wtrącenia i analizy językowe – mam jednak ochotę wsiąść w samolot i ponownie znaleźć się na placu at-Tahrir i usłyszeć zgiełk egipskiej ulicy…